Jeszcze kilkadziesiąt lat temu niewielu rodziców zastanowiło się nad założeniem konta dla dziecka. Co prawda lokaty dla milusińskich cieszyły się umiarkowanym zainteresowaniem, ale w żadnej mierze nie można ich było przyrównać do dobrze nam znanych formuł kont bankowych. Banki wyszły naprzeciw oczekiwaniom i stworzyły konta dedykowane dzieciom.

Konto dla dziecka – czy to konieczne?

Mogłoby się wydawać, że zakładanie konta kilkulatkowi jest daleko idącą przesadą i nonszalancją – nic bardziej podobnego. Okazuje się, że dzieci są żywo zainteresowane tym, jak funkcjonuje bankowy świat ich małych oszczędności, które z dnia na dzień rosną. Dziecięce konta są tak skonstruowane, że ich mały właściciel może na nich dokonywać wszelkiego rodzaju operacji, które dojdą do rzeczywistego skutku dopiero przy akceptacji rodziców – tym samym uczą, a przy tym są pod całkowitą ochroną.

Starsze dzieci mogą cieszyć się swoim pierwszym, prawdziwym kontem, do którego będą miały kartę bankomatową, a także będą mogły samodzielnie dokonywać przelewów czy doładowań do telefonu. Najczęściej progiem wiekowym dla tego rodzaju ofert jest 13 – 14 lat.

Doskonałe warunki

Konta dla dzieci – w zależności od tego, czy zakładamy je małemu dziecku, które nie ukończyło 13 roku życia, czy też nastolatkowi, mogą być także kontami oszczędnościowymi. Poza tym wyróżniają się niskimi opłatami, bądź w wielu usługach są w ogóle z nich zwolnione. Troskliwi rodzice mogą zabezpieczyć wysokość wypłat, ustalając konkretne limity transakcji.

Ideą kont dla dzieci jest nauka prostej ekonomii i oszczędzania. Zarządzanie własnym budżetem nie jest łatwe dla wielu dorosłych, warto więc uprosić dzieciom ich start i pozwolić nauczyć się tej sztuki pod czujnym okiem rodzica. Pamiętajmy, żeby zabezpieczyć konto dodatkowym ubezpieczeniem na wypadek kradzieży karty i wykorzystania jej do zakupów przez niepowołane osoby. Zanim zdecydujemy się na otwarcie takiego rachunku, koniecznie przeanalizujmy oferty kilku banków. Z pewnością każdy rodzic znajdzie propozycję skrojoną na miarę jego indywidualnych wymagań.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWłasna firma czy etat
Następny artykułInwestycja w wino
Tymon Jędrzejczyk
Finansami interesuje się od 6 lat, w tym czasie dowiedziałem się mnóstwa ciekawych rzeczy, którymi dzielę się na blogu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ